W kopalniach i w siodle
Z La Paz, przenieśliśmy się do Potosi, które jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a znane z przemysłu wydobywczego. W czasach kolonialnych, Potosi było jednym z największych i najbogatszych miast świata z powodu ogromnych złóż srebra znajdujących się w górze Cerro Rico. Miasto zachowało wiele uroku i piękna i jest to naprawdę ładne miejsce zeby tam spędzic dzień lub dwa.
Głównym powodem ze tak wielu ludzi odwiedza Potosi jest to, aby odwiedzić jedną z kopalni w Cerro Rico, które nadal pracują pomimo tego, że złoża srebra zostały znacznie zubożone. O nas 12,000 górnikow, którzy tam teraz pracują szuka innych minerałów, głównie miedzi i cyny, a w rzeczywistości są zadowoleni z czegokolwioek, co uda im sie znalezć. Kopalnie są bardzo głębokie, z wieloma poziomami biegnacymi w dół i robi się tam bardzo gorąco, z temperaturami osiągającymi w niektórych miejscach 45 ° C, a wszystko to na ponad 4000m npm. Jest to bardzo trudna praca, a niektórzy górnicy rozpoczaja pracę już w wieku 15 lub 16 lat, co jest zreszta niezgodne z prawem.
Potosi okazało się dla nas dość pechowe. Po pierwsze, jeden z naszych aparatow został skradziony na dworcu autobusowym i straciliśmy czesc najlepszych zdjęć z pierwszej połowy podróży
To musialo być tylko kilka sekund, a my nigdy nie opuścilismy naszych bagazy, a pomimo to nie widzieliśmy jak to się stało – to musieli byc prawdziwi zawodowcy… Po drugie, oboje złapalismy jakieś przeziebienie, z którym walczylismy przez ostatnich kilka dni. Po trzecie, z powodu jakiegoś politycznego protestu odbywało sie blokowanie dróg w okolicy Potosi w dniu w ktorym chcieliśmy wyjechac tak, że utknęliśmy przez 12 godzin w tym mieście. Ale to wszystko jest częścia przygody, nieprawdaz ?
Z Potosi ruszyliśmy dalej na południe do Tupizy, pięknego miasteczka otoczonego przez spektakularne, kolorowe formacje skalne. Tutaj spędziliśmy dwa przyjemne dni odzyskujac sily i odpoczywajac. Jedyną rzeczą, którą zrobilismy, było pół dnia jazdy konnej, co było naprawdę fantastyczne, a krajobraz był spektakularny.
Teraz, szykujemy się na czterodniową wycieczkę do Salar de Uyuni, i nie mozemy się juz doczekać, bo to powinno być jedna z glownych atrakcji w całej podróży – post juz wkrótce.









Odpowiedz na „Aga” Anuluj pisanie odpowiedzi