<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Travelling Butterfly &#124; Travelling Butterfly</title>
	<atom:link href="https://travellingbutterfly.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://travellingbutterfly.com</link>
	<description>by Julita &#38; Wojtek</description>
	<lastbuilddate>Fri, 26 Dec 2014 06:07:28 +0000</lastbuilddate>
	<language>en</language>
		<sy:updateperiod>hourly</sy:updateperiod>
		<sy:updatefrequency>1</sy:updatefrequency>
	
	<item>
		<title>Boże Narodzenie w Australii</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/boze-narodzenie-w-australii/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/boze-narodzenie-w-australii/#comments</comments>
		<pubdate>Fri, 26 Dec 2014 06:07:28 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=870-en</guid>
		<description><![CDATA[To już nasze kolejne święta Bożego Narodzenia w Australii i z tej okazji postanowiliśmy zamieścić zaktualizowaną wersję posta z naszego starego bloga. My już na dobre zasmakowaliśmy w świętach na plaży i przyzwyczailiśmy się do Australijskiego bożonarodzeniowego klimatu, ale dla osób przyzwyczajonych do zimnych (i czasami ‘białych’ świąt), może to &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>To już nasze kolejne święta Bożego Narodzenia w Australii i z tej okazji postanowiliśmy zamieścić zaktualizowaną wersję posta z naszego starego bloga. My już na dobre zasmakowaliśmy w świętach na plaży i przyzwyczailiśmy się do Australijskiego bożonarodzeniowego klimatu, ale dla osób przyzwyczajonych do zimnych (i czasami ‘białych’ świąt), może to być niewielki szok.</p>
<figure id="attachment_879" style="width: 1024px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0620.jpg"><img class="wp-image-879 size-full" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0620.jpg" alt="DSC_0620" width="1024" height="683" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bożonarodzeniowy pokaz filmowy do oglądania&#8230; prosto z basenu</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nasze pierwsze Święta Bożego Narodzenia spędzone w Australii były takim trochę szokiem dla nas. Trzeba przyznać, że nie jest łatwo wciągnąć się w atmosferę świąteczną w klimacie tropikalnym. W Brisbane nie ma śniegu, nie jest zimno, a przecież Mikołaj powinien być ubrany w ciepły kombinezon, ciepłą futrzaną czapkę, no i jeździć w saniach z reniferami&#8230; Ale okazuje, że strój i rekwizyty można dopasować do warunków Australijskich i proszę bardzo ten Mikołaj w Brisbane też wygląda świątecznie, ho ho ho! <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> </p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1080104.jpg"><img class="size-full wp-image-884 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1080104.jpg" alt="P1080104" width="367" height="400" /></a>Atmosferę Bożonarodzeniową próbują też kreować uliczni artyści, tematy muzyczne oraz strój są jak najbardziej świąteczne. Ale kiedy już prawie wciągniesz się w &#8216;jingle bells&#8217;, przed oczami przebiegają ci dzieciaki w strojach plażowych&#8230; No cóż, przestawienie się na taki klimat trochę zajmuje.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1080106.jpg"><img class="size-medium wp-image-885 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1080106-179x300.jpg" alt="P1080106" width="179" height="300" /></a>Australijskie święta wypadają w środku lata i to zasadnicza różnica między świętami w Europie a tymi tutaj. W Brisbane w grudniu temperatura sięga 35 stopni, i tak jak pisaliśmy, nie ma mowy o świątecznej atmosferze, jaką pamiętamy z Polski czy białym puchu za oknem. Co zatem jest podobne?</p>
<p><strong>Choinki i świąteczne dekoracje</strong></p>
<p>Choinki można spotkać nie tylko w domach, ale też w sklepach, głównych placach miasta oraz w barach, restauracjach i urzędach. Ta największa w Brisbane stoi na King George Square, przed miejskim ratuszem, a jej uroczyste zapalenie odbywa się w jeden z pierwszych grudniowych piątków, co przyciąga tłumy gapiów. Wszystkie światełka są na baterie słoneczne i jak widać słońca tutaj nie brakuje, bo choinka świeci się jak każda inna. Jest też tradycja rozbierania choinki tak samo jak w Polsce, najpóźniej 12 dni po świętach, żeby uniknąć pecha w Nowym Roku.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140193.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-887" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140193-225x300.jpg" alt="P1140193" width="225" height="300" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140190.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-886" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140190-225x300.jpg" alt="P1140190" width="225" height="300" /></a></p>
<p>Oprócz choinek, przywędrowała tu też amerykańska tradycja przyozdabiania domów oraz ogrodów a najładniej przyozdobione domostwa biorą udział w konkursie. Miasto organizuje specjalne płatne wycieczki autobusowe do tych najbardziej przyozdobionych dzielnic, nazywa się to 4KQ Christmas Lights Tour i oczywiście odbywa się po zmierzchu. Kilka zdjęć ze zwycięskimi domami w 2014 możecie obejrzeć poniżej.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0579.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-875" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0579-300x200.jpg" alt="DSC_0579" width="300" height="200" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0570.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-874" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0570-300x200.jpg" alt="DSC_0570" width="300" height="200" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0551.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-873" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0551.jpg" alt="DSC_0551" width="1024" height="683" /></a></p>
<p><strong>Śpiewanie kolęd</strong></p>
<p>Tradycja ta przywędrowała z Europy i są to głównie Brytyjskie melodie. W okresie przedświątecznym organizowane są różne imprezy, gdzie motywem przewodnim jest śpiewanie kolęd np. Carols on the Green (świąteczny piknik z kolędami), albo <a href="http://carolsinthecity.com.au/">Carols in the City</a> coroczna wielka impreza w Brisbane pod patronatem prezydenta miasta. W Melbourne największą imprezą jest Carols by Candlelight, która odbywa się z wigilię i jest transmitowana na żywo w TV.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0588.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-876" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0588.jpg" alt="DSC_0588" width="1024" height="683" /></a></p>
<p><strong>Mikołaj i renifery </strong></p>
<p>Mikołaja można spotkać wszędzie i choć pogoda nie służy jego tradycyjnemu strojowi, to widzieliśmy jego australijskie wersje: na ratownika plażowego czy na surfera. Dowiedzieliśmy się też o tutejszej bożonarodzeniowej tradycji: otóż w Wigilie dzieci zostawiają pod drzwiami domu mleko i ciastka dla mikołaja oraz marchewkę dla renifera! Bardzo popularany jest też zwyczaj wożenia mikołaja w wozie strażackim ulicami miasta, żeby mógł obdarować dzieciaki lizakami i cukierkami.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0604.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-871" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0604.jpg" alt="DSC_0604" width="1024" height="683" /></a></p>
<p><strong>Świąteczne prezenty </strong></p>
<p>Każdy musi dostać prezent i szał zakupowy trwa cały grudzień. Może z tą różnicą, że budżet przeciętnego Australijczyka jest nieco wyższy niż gdzie indziej, tutaj przeciętna osoba wydaje ok. $500 na prezenty bożonarodzeniowe. Podobnie jak w UK, popularne jest też organizowanie sobie z przyjaciółmi ‘secret santa’, czyli kupowanie prezentów-niespodzianek wylosowanym osobom, i tym sposobem Mikołaj poprzednio przyniósł nam: helikopter, miętę do zasiania w jajku oraz książkę nie do końca moralną…</p>
<p><strong>Imprezy świąteczne w pracy</strong></p>
<p>Jak wygląda pracowa impreza świąteczna zależy od tego gdzie pracujesz. W sektorze publicznym, impreza taka nie może być formalnie sponsorowana przez pracodawcę. W takim przypadku często więc organizuje się albo świąteczny lunch w restauracji albo świąteczne śniadanie. Za wszystko jednak trzeba płacić z własnej kieszeni. Czasami organizuje się tak zwany trening na koniec roku, i oprócz prezentacji jest darmowe jedzenie… W sektorze prywatnym natomiast hulaj duszo, słyszeliśmy o imprezach świątecznych na torach wyścigowych, gdzie oprócz drinków, jedzenia dostaje się pieniądze na obstawianie wyścigów konnych. Inne przykłady to impreza ‘czerwony dywan’, gdzie ludzie przebierają się za znane osobowości, albo impreza bal maskowy z wróżbitami, magikami i innymi pokazami. Takie wielkie imprezy organizowane są w soboty i można przyjść ze swoją drugą połową.</p>
<figure id="attachment_888" style="width: 324px;" class="wp-caption aligncenter"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140214.jpg"><img class="wp-image-888 " src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/P1140214-300x224.jpg" alt="P1140214" width="324" height="242" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Świąteczne BBQ oraz Secret Santa z przyjaciółmi w Roma Street Park</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>U mnie (Julita) w pracy mieliśmy kiedyś ciekawe mikołajki pod nazwą ‘stealing santa’, czyli ‘złodziejskie mikołajki’. Zasady są dokładnie opracowane, w skrócie opisze, że każdy kto kupił prezent dostawał numerek, który decydował, w której kolejności losuje się prezent dla siebie. Im niższy numerek tym gorzej dla ciebie, gdyż osoby, które są za tobą widzą, co dostałeś i mogą zamiast losować prezent, po prostu ukraść twój, ty natomiast losujesz następny w miejsce tego, który ci ukradziono. Zapewniam, że wszyscy bawili się wyśmienicie!</p>
<p><strong>Bożonarodzeniowy obiad </strong></p>
<p>Australijska rodzina obchodzi uroczyście głownie Dzień Bożego Narodzenia (tradycja Brytyjska) i cała rodzina zbiera się na uroczysty obiad. Przygotowuje się z tej okazji najwykwintniejsze potrawy, typu pieczeń (Sunday roast), szynki, pieczony indyk – często te dania są podawane z sosem czereśniowym! Generalnie to czereśnie są owocem numer 1 na święta, dodaje się do wszystkiego, dań, deserów, lodów, ciast i przyozdabia się nimi stół. Kolejnym świątecznym daniem, który tu w Queensland jest bardzo popularnym to grillowane krewetki. Wiele osób mi powiedziało, że w ich domu to obowiązkowa świąteczna potrawa.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0598.jpg"><img class="size-medium wp-image-877 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_0598-300x200.jpg" alt="DSC_0598" width="300" height="200" /></a>Jako że Boże Narodzenie pokrywa się z wakacjami szkolnymi oraz sezonem urlopowym, wielu Australiczyków wyjeżdża na wakacje i wtedy taki bożonarodzeniowy obiad to po prostu BBQ w parku albo na plaży!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_1897.jpg"><img class="size-medium wp-image-881 alignright" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/DSC_1897-198x300.jpg" alt="DSC_1897" width="198" height="300" /></a><strong>Świąteczny urlop </strong></p>
<p>Sporo ludzi wykorzystuje święta jako świetną okazję do urlopu – okres świąteczno-noworoczny to absolutny szczyt sezonu, z pełnymi plażami i kempingami. Kochający kempingi Australijczycy ruszają takimi tłumami, że w niektórych miejscach około czerwca czy lipca odbywa się losowanie miejsc na polach namiotowych na okres świąteczny… My też zawsze dołączamy do gromady Australijczyków urlopujących w czasie świąt. W tym roku spędzamy ten urlop dość spokojnie, plażując w Noosa na Sunshine Coast, o którym to miejscu napiszemy w przyszłym tygodniu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich czytelników!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/kartka-swiateczna.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-883" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/12/kartka-swiateczna.jpg" alt="kartka swiateczna" width="1024" height="662" /></a></p>
<p><span style="color: #000000;"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg"><span style="color: #000000;">******************************************************************************************</span></a></span></p>
<p><span style="color: #000000;">UWAGA: Te</span>n post jest zaktualizowaną wersją wpisu, który pojawił się wcześniej na naszym starym blogu &#8220;Julita i Wojtek w Krainie Kangurów&#8221;.</p>
<p>******************************************************************************************</p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/boze-narodzenie-w-australii/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasz nowy ulubieniec, koala</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/#comments</comments>
		<pubdate>Tue, 26 Aug 2014 13:06:32 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>
		<category><![CDATA[Animals]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=850-en</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z pierwszych miejsc jakie odwiedzilismy po przyjeździe do Brisbane było Sanktuarium dla koali Lone Pine (www.koala.net). Od tamtej pory odwiedziliśmy to miejsce już wielokrotnie, w pewnym momencie byliśmy tam wręcz stałymi bywalcami. Koale są przeurocze, hipnotyzujące i po prostu śliczne. Miejmy nadzieję, że koty się nie obraża że mamy &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Jednym z pierwszych miejsc jakie odwiedzilismy po przyjeździe do Brisbane było Sanktuarium dla koali Lone Pine (<a href="http://www.koala.net/">www.koala.net</a>). Od tamtej pory odwiedziliśmy to miejsce już wielokrotnie, w pewnym momencie byliśmy tam wręcz stałymi bywalcami.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1110684.jpg"><img class="wp-image-852 alignleft" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC08980-200x300.jpg" alt="DSC08980" width="307" height="455" /><img class="wp-image-861 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1110684-225x300.jpg" alt="P1110684" width="355" height="470" /></a>Koale są przeurocze, hipnotyzujące i po prostu śliczne. Miejmy nadzieję, że koty się nie obraża że mamy nowego ulubieńca <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  Patrząc na nie, i na zdjęcia poniżej, buzia sie sama uśmiecha…</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09023.jpg"><img class="size-full wp-image-854 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09023.jpg" alt="DSC09023" width="440" height="640" /></a> Niewiele wiedzieliśmy o nich przed przyjazdem do Australii, więc chcemy się z wami podzielić kilkoma faktami:</p>
<p>- Koala to nie miś, tylko torbacz, bliski kuzyn kangura, wombata i possuma (małego zwierzątka, które żyje na drzewach)</p>
<p>- Je tylko i wyłącznie liście eukaliptusa, ale jest wybredny i trawi tylko 50 gatunków (z ok. 800 rodzajów występujących w Australii)</p>
<p>- Śpi przez większość dnia – ok. 18-20  godzin na dobę</p>
<p>- Ciężko pracuje w Queensland- możesz go potrzymać na rękach – ok. 30 minut dziennie, ale taki pracujący koala musi dostać co trzeci dzień wolnego! Tak wynika z lokalnego prawa pracy dotyczącego koali…</p>
<p>- Nie jest naćpany, tylko zwyczajnie ma mało energii z powodu niskokalorycznej diety – taki liść eukaliptusa zawiera tylko 5% cukru…</p>
<p>- Zjada około 0,5 kg liści dziennie (dwie wielkie siaty na zakupy!!!), takie przeżuwanie liści zajmuje mu większość czasu, kiedy nie śpi…</p>
<p>- Małe koale rodzą się zupełnie bezbronne i są wielkości paznokcia – Pol roku spędzają w torbie mamy a następne pół roku w jej okolicy i ew. podjeżdżają na jej grzbiecie. Potrzebują pół roku, żeby przestawić się z mleka na eukaliptus.  Jako ciekawostkę warto dodać, że proces przestawiania się małego koali z mleka na eukaliptusa polega na tym że przez pół roku zjada on kupę własnej mamy żeby przyzwyczaić żołądek do toksyn zawartych w liściach&#8230;</p>
<p>- Żyją tylko na wschodnim wybrzeżu Australii – te z północy są mniejsze (to te występujące w Brisbane).</p>
<p>- Koala dziewczynka jest mniejsza (8-10 kg), chłopiec troszkę większy z ciemną plamką na brzuszku (12-18 kg). Ta plamka wydziela zapach, który wabi dziewczynki <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09077.jpg"><img class="size-full wp-image-855 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09077.jpg" alt="DSC09077" width="480" height="525" /></a>Niestety koala są zagrożone wyginięciem &#8211; zostało już tylko 100 tys. tych zwierzątek żyjących na wolności…Głównie dlatego, że rozbudowano drogi w Australii (ok. 4 tys. koali ginie rocznie na drogach), a także ze względu na wyrąb ich przysmaku &#8211; drzew eukaliptusowych. Można im pomóc adoptując swojego własnego koalę! Jeśli chcesz zaadoptować małefo koalę, zajrzyj na stronę <a href="http://www.savethekoala.com/">www.savethekoala.com</a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09018.jpg"><img class="size-full wp-image-853 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09018.jpg" alt="DSC09018" width="586" height="480" /></a>Jeżeli dostaniecie kartkę z Australii, to jest szansa, że na znaczku będzie koala! Może taka słodka rodzinka jak na zdjęciu poniżej!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg"><img class="size-full wp-image-860 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg" alt="P1070798" width="800" height="600" /></a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg">******************************************************************************************</a></p>
<p>UWAGA: Ten post jest zaktualizowaną wersją wpisu, który pojawił się wcześniej na naszym starym blogu &#8220;Julita i Wojtek w Krainie Kangurów&#8221;.</p>
<p>******************************************************************************************</p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś o pająkach</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/#comments</comments>
		<pubdate>Wed, 13 Aug 2014 13:27:37 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>
		<category><![CDATA[Animals]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=842-en</guid>
		<description><![CDATA[Dziś coś o pająkach &#8211; postrachu wielu osób myślących o Australii Jadowite pająki, obok rekinów, krokodyli i jadowitych meduz, to chyba jedno z pierwszych skojarzeń z Australią, które przyvhodzi do głowy ludziom nie mieszkającym tutaj. W każdym razie pytanie &#8220;A nie boicie się pająków?&#8221; padało bardzo często w rozmowach z &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><div style="text-align: justify;">Dziś coś o pająkach &#8211; postrachu wielu osób myślących o Australii <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  Jadowite pająki, obok rekinów, krokodyli i jadowitych meduz, to chyba jedno z pierwszych skojarzeń z Australią, które przyvhodzi do głowy ludziom nie mieszkającym tutaj. W każdym razie pytanie &#8220;A nie boicie się pająków?&#8221; padało bardzo często w rozmowach z rodziną i znajomymi przed przyjazdem tutaj&#8230;</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://3.bp.blogspot.com/-vND531SQC-U/TWZL6FTq5SI/AAAAAAAAACs/N98Ov9-2-fo/s1600/P1040584.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-vND531SQC-U%2FTWZL6FTq5SI%2FAAAAAAAAACs%2FN98Ov9-2-fo%2Fs1600%2FP1040584.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://3.bp.blogspot.com/-vND531SQC-U/TWZL6FTq5SI/AAAAAAAAACs/N98Ov9-2-fo/s1600/P1040584.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Śpieszymy więc donieść, że osoby które liczą na pająki w Australii nie będą zawiedzione &#8211; jest  ich tu rzeczywiście cała masa (według niektórych szacunków ok. 3-4 tysiące gatunków). W lecie spotyka się je codziennie, szczególnie wieczorem, kiedy przestaje być gorąco i cała zwierzyna wyłazi z krzaków. Rozpinają ogromne sieci &#8211; zdarza się, że o średnicy kilku metrów &#8211; więc trzeba uważać żeby się nie zaplątać, jak się idzie chodnikiem między drzewami. Natomiast w chlodniejszych porach roku nie widzi sieę ich za to prawie w ogóle&#8230; Osoby cierpiące na arachnofobię powinny więc planować przyjazd do Australii na zimę!</p>
</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://3.bp.blogspot.com/-zlEPJ_0QJfw/TWZL4qv5h5I/AAAAAAAAACk/MYcfWbWHgIQ/s1600/DSC08812.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-zlEPJ_0QJfw%2FTWZL4qv5h5I%2FAAAAAAAAACk%2FMYcfWbWHgIQ%2Fs1600%2FDSC08812.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://3.bp.blogspot.com/-zlEPJ_0QJfw/TWZL4qv5h5I/AAAAAAAAACk/MYcfWbWHgIQ/s1600/DSC08812.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Na szczęście wszystkie te, które widać są prawdopodobnie niegroźne (przynajmniej dla ludzi, bo jeśli chodzi o muchy to już inna sprawa <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  ), bo Australijczycy je całkowicie ignorują. Zresztą po paru dniach człowiek się przyzwyczaja i też przestaje zwracać na nie uwagę. Najważniejsze że nie wchodzą do domu tylko siedzą w krzakach. Do domu wchodzą za to gekony, ale o tym już innym razem <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://4.bp.blogspot.com/-6T23r8oLzaY/TWZL5W9xngI/AAAAAAAAACo/X05Bc2qQ0t8/s1600/DSC08831.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com%2F-6T23r8oLzaY%2FTWZL5W9xngI%2FAAAAAAAAACo%2FX05Bc2qQ0t8%2Fs1600%2FDSC08831.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://4.bp.blogspot.com/-6T23r8oLzaY/TWZL5W9xngI/AAAAAAAAACo/X05Bc2qQ0t8/s1600/DSC08831.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Jak widać na załączonych obrazkach (wszystkie zdjęcia zostały zrobione w naszej okolicy) pająki mogą być bardzo różnorodne, całkiem ładne, a na pewno fascynujące. Dla tych, których to nie przekonuje, w jednym z kolejnych wpisów napiszemy coś o bardziej milusińskich zwierzętach, które tu też można spotkać <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> <a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/--LbdkRCc5w4/TWZL1s9a_oI/AAAAAAAAACg/qEknakRiVQs/s1600/DSC08762.JPG"><img class="aligncenter" src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F--LbdkRCc5w4%2FTWZL1s9a_oI%2FAAAAAAAAACg%2FqEknakRiVQs%2Fs1600%2FDSC08762.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://1.bp.blogspot.com/--LbdkRCc5w4/TWZL1s9a_oI/AAAAAAAAACg/qEknakRiVQs/s1600/DSC08762.JPG" /></a>Następny post już w przyszłym tygodniu! Sprawdzajcie więc stronę często&#8230;</p>
<p>******************************************************************************************</p>
<p>UWAGA: Ten post jest zaktualizowaną wersją wpisu, który pojawił się wcześniej na naszym starym blogu &#8220;Julita i Wojtek w Krainie Kangurów&#8221;. Ostatnio postanowiliśmy, że zamiast importować wszystkie wpisy ze starego bloga na raz i jak popadnie, przejrzymy je, wybierzemy najciekawsze i zaktualizujemy lub rozbudujemy gdzie sie da. Tak więc przez najbliższe tygodnie i miesiące będą się tu pojawiać takie &#8220;odgrzewane&#8221; wpisy, na przemian &#8211; mamy nadzieje &#8211; z jakimiś nowymi. Pozdrawiamy! Julita &amp; Wojtek</p>
<p>*****************************************************************************************</p>
</div>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga Krzyżowa nad Jeziorem Moogerah</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/droga-krzyzowa-nad-jeziorem-moogerah/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/droga-krzyzowa-nad-jeziorem-moogerah/#comments</comments>
		<pubdate>Wed, 07 May 2014 13:25:14 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=827-en</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z naszych ulubionych regionów w Queensland jest Scenic Rim. Jest to obszar położony na południowy zachód od Brisbane. Są to obszary rolnicze, z tysiącem krów pasących się przy drogach. Atutami tego regionu według nas są przepiękne wzgórza z mało uczęszczanymi szlakami, jeziora, nietuzinkowe lokalne imprezy oraz pyszne domowe wypieki &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Jednym z naszych ulubionych regionów w Queensland jest Scenic Rim. Jest to obszar położony na południowy zachód od Brisbane. Są to obszary rolnicze, z tysiącem krów pasących się przy drogach. Atutami tego regionu według nas są przepiękne wzgórza z mało uczęszczanymi szlakami, jeziora, nietuzinkowe lokalne imprezy oraz pyszne domowe wypieki (np. beef pie). Jednym z naszych ulubionych miejsc w tej okolicy jest winiarnia Kooroomba słynąca w okolicy z plantacji lawendy, która przeplata się z winogronami. Jest to bardzo przyjemne miejsce aby zatrzymać się na lunch, kawę, próbowanie wina, lub też po prostu na sesję zdjęciową…</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0117.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-829" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0117.jpg" alt="DSC_0117" width="800" height="533" /></a></p>
<figure id="attachment_830" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0119.jpg"><img class="wp-image-830 size-full" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0119.jpg" alt="DSC_0119" width="800" height="533" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kawa i deser z widokiem&#8230;</figcaption></figure>
<p>Na naszym blogu opisalismy poprzednio jedna z imprez która odbywa się corocznie w Scenie Rim – pokaz zwierząt w Beaudesert. Tym razem przedstawimy Wam wydarzenie, które jest corocznie organizowane z okazji Świąt Wielkanocnych: <a href="http://www.moogerahpassionplay.org.au/">the Moogerah Passion Play</a>, czyli sztuka o ostatnich dniach życia Jezusa Chrystusa oraz drodze krzyżowej, która jest wystawiana corocznie nad jeziorem Moogerah. Tego rodzaju przestawienia są bardzo popularne w południowej Europie, jednak nigdy nie udało się nam w nich uczestniczyć. Scenariusz jest wszystkim bardzo dobrze znany, wiec nie będziemy go opisywać. Może tylko napiszemy, ze w przygotowanie tej sztuki zaangażowanych jest około 100 wolontariuszy (aktorzy, osoby przygotowujące kostiumy, światła, dźwięk itp.) oraz, ze tegoroczna sztuka była wystawiona juz po raz dwudziesty drugi. Przedstawienie zaczyna się tuż przed zachodem słońca, i jak juz wspomnieliśmy akcja toczy się nad jeziorem, które jest malowniczo położone wśród wzgórz. W trakcie zachodu słońca cala ta naturalna sceneria dodaje niesamowitego uroku. Sztuka jest wystawiania w weekend poprzedzający święta wielkanocne jak również w Wielki Piątek oraz Wielką Sobotę, i jest całkowicie za darmo. Warto wziąć ze sobą rozkładane krzesełko albo koc. Poniżej kilka zdjęć z tegorocznej sztuki.</p>
<p><em>Informacje praktyczne: jezioro Moogerah znajduje się niedaleko miasteczka Boonah, około 85 km na południowy zachód od Brisbane.</em></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0170.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-835" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0170.jpg" alt="DSC_0170" width="800" height="533" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0161.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-834" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0161.jpg" alt="DSC_0161" width="800" height="579" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0152.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-831" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0152.jpg" alt="DSC_0152" width="800" height="506" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0157.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-832" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0157.jpg" alt="DSC_0157" width="800" height="548" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0190.jpg"><img class="size-full wp-image-828 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/05/DSC_0190.jpg" alt="DSC_0190" width="600" height="767" /></a></p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/droga-krzyzowa-nad-jeziorem-moogerah/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta 2013 w Nowej Południowej Walii: Wybrzeże</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-wybrzeze/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-wybrzeze/#comments</comments>
		<pubdate>Tue, 25 Feb 2014 12:10:35 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=793-en</guid>
		<description><![CDATA[Po tym jak pierwszą część naszego wyjazdy świąteczno-noworocznego spędziliśmy w  głębi lądu, zatęskniliśmy trochę za oceanem. Z Dorrigo ruszyliśmy zatem wprost na wybrzeże, do Nambucca Hades, gdzie spędziliśmy sylwestra na podobnym wyjeździe dwa lata wcześniej. Pomimo że nie mieliśmy zarezerwowanych noclegów, nie okazało się to wielkim problemem – szybko znaleźliśmy &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Po tym jak pierwszą część naszego wyjazdy świąteczno-noworocznego spędziliśmy w  głębi lądu, zatęskniliśmy trochę za oceanem. Z Dorrigo ruszyliśmy zatem wprost na wybrzeże, do Nambucca Hades, gdzie spędziliśmy sylwestra na podobnym wyjeździe dwa lata wcześniej. Pomimo że nie mieliśmy zarezerwowanych noclegów, nie okazało się to wielkim problemem – szybko znaleźliśmy pokój, co prawda bez specjalnych wygód, ale za to z widokiem na morze. W dodatku okazało się, że właścicielka jest  z pochodzenia Polką!  <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190654.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-795" alt="P1190654" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190654.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190663.jpg"><img alt="P1190663" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190663.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Nambucca Heads to bardzo pięknie położona miejscowość – uroku dodaje jej rozlewisko rzeki wpadającej tu do oceanu, które tworzy wysepki i piaszczyste laguny przypominające trochę Whitsundays na północy Queensland. Jest to bardzo popularne miejsce, szczególnie wśród rodzin z dziećmi, bo rozlewisko rzeki zapewnia spokojną wodę bez fal.</p>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190657.jpg"><img alt="P1190657" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190657.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nambucca Heads</figcaption></figure>
<p>Z Nambucca Heads ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża w kierunku South West Rocks, malowniczej miejscowości, którą również odwiedziliśmy dwa lata temu. W tym roku mieliśmy na szczęście więcej czasu na zwiedzenie tej urokliwej okolicy, więc zajechaliśmy na przylądek Smoky Cape, gdzie znajduje się przepięknie położona latarnia morska, wraz z dwoma domkami na klifie, w których można nocować! Spotkaliśmy  tam też sporą i bardzo głodną goannę (wielka Australijska jaszczurka podobna do południowo-amerykańskiej iguany – stąd też nazwa nadana przez pierwszych Europejskich osadników), która kręciła się wokół nas najwyraźniej licząc na resztki z lunchu, który jedliśmy podziwiając widoki na okoliczne plaże.</p>
<figure id="attachment_799" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190686.jpg"><img class=" wp-image-799" alt="P1190686" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190686.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Smoky Cape</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190682.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-798" alt="P1190682" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190682.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>W okolicach South West Rocks znajduje się też bardzo ciekawy zabytek – więzienie Trial Bay Gaol.  Otwarte w 1886 roku, więzienie to służyło za obóz dla osób pochodzenia niemieckiego mieszkających  w Australii (w tym Australijskich obywateli), którzy byli traktowani podczas wojny jako wrogowie i internowani do miejsc takich jak Trial Bay Goal. Więzienie jest bardzo dobrze zachowane, dzięki czemu można przez chwilę poczuć się jak gdyby przeniosło się w czasie.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190705.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-803" alt="P1190705" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190705.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190695.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-800" alt="P1190695" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190695.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190702.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-802" alt="P1190702" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190702.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190699.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-801" alt="P1190699" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190699.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Samo South West Rocks to też bardzo przyjemna, choć niewielka miejscowość. Charakterystycznym punktem są tu znajdujące się przy brzegu wielkie głazy oblewane przez turkusowy ocean na tle pięknej piaszczystej plaży. Wydaje się to idealne miejsce na dłuższy wakacyjny pobyt, z mnóstwem kafejek i barów położonych blisko plaży i z okolicą pełną ciekawych miejsc do odwiedzenia.</p>
<figure id="attachment_805" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190727.jpg"><img class=" wp-image-805" alt="P1190727" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190727.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">South West Rocks</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190717.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-804" alt="P1190717" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190717.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Z South West Rocks ruszyliśmy dalej na południe, do Port Macquarie, zatrzymując się po drodze na nocleg w tradycyjnym pubie w miasteczku Kempsey. Port Macquarie to również całkiem przyjemne miasto – znajduje się tu kilka ładnych plaż oraz parę ciekawych budynków, jak na przykład zabytkowy Roto House, wraz z przyległym szpitalem dla rannych koali.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190739.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-807" alt="P1190739" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190739.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190740.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-808" alt="P1190740" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190740.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_806" style="width: 299px;" class="wp-caption aligncenter"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190729.jpg"><img class=" wp-image-806 " alt="P1190729" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190729-250x300.jpg" width="299" height="356" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Stara reklama piwa w pubie w Kempsey</figcaption></figure>
<p>Kolejną noc spędziliśmy w niewielkim miasteczku Laurieton położonym ok. 40 km na południe od Port  Macquarie. Jeszcze przed zmrokiem wybraliśmy się na spacer po rezerwacie Kattang Nature Reserve, który oferuje kilka szlaków oferujących widoki na ocean i przybrzeżne klify. Najbardziej znany z nich to szlak na Perpendicular Point – skalisty cypel wbity w morze z pionowymi klifami o wysokości ponad 40m. My nie mogliśmy zbyt długo nacieszyć się pięknymi widokami bo szybko zaczęło się ściemniać a poza tym wiał tam taki wiatr, że mało nie pourywało nam głów <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /> </p>
<figure id="attachment_809" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190748.jpg"><img class=" wp-image-809" alt="P1190748" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190748.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Perpendicular Point</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190755.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-811" alt="P1190755" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190755-300x225.jpg" width="300" height="225" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190753.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-810" alt="P1190753" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190753-300x225.jpg" width="300" height="225" /></a></p>
<p>W okolicy Laurieton znajduje się też kilka innych lokalnych atrakcji, takich jak jeziora i parki narodowe, co sprawia że jest to przyjemne miejsce aby zatrzymać się tam na kilka dni. My przed wyjazdem odwiedziliśmy kościół Św. Piotra Rybaka, z malowniczym ogrodem zaprojektowanym przez byłego proboszcza tej parafii i rzeźbiarza-amatora, którego zainspirowały miejsca odwiedzone podczas wycieczki do Włoch. Zajechaliśmy też do punktu widokowego na górze North Brother, z  którego rozciągają się panoramiczne widoki na wybrzeże, oraz do punktu informacyjnego w pobliskim miasteczku Kew z charakterystyczną ogromną siekierą zawieszoną na palach.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190764.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-812" alt="P1190764" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190764.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190776.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-815" alt="P1190776" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190776.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190773.jpg"><img class="wp-image-814 aligncenter" alt="P1190773" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190773.jpg" width="430" height="570" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190766.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-813" alt="P1190766" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190766.jpg" width="800" height="524" /></a></p>
<p>Naszym ostatnim przystankiem na tej wycieczce było miasteczko Timbertown w okolicach Port Macquaire, którego nie udało nam się odwiedzić dwa lata wcześniej. Po drodze zajechaliśmy do położonej w pobliżu winiarni Bago Vineyards, gdzie oprócz degustacji wina i lokalnych serów można też posłuchać jazzu i pobłądzić w żywopłotowym labiryncie.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190785.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-817" alt="P1190785" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190785.jpg" width="800" height="388" /></a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190781.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-816" alt="P1190781" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190781.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Samo Timbertown to atrakcja przede wszystkim dla dzieci – jest to miejsce, które ma odwzorowywać miasteczko z czasów Australijskich pionierów. Można tam przejechać się kolejką czy bryczką, zobaczyć kilka zabytkowych drewnianych domów (zabytkowych = ok. 150-letnich), odwiedzić kuźnię oraz tartak, czy też obejrzeć pokaz ciągnięcia wozu z drewnem przez woły. Ogólnie to miasteczko ma przyjemną atmosferę i przy pewnym wysiłku można tam sobie wyobrazić jak wyglądało życie pierwszych osadników w Australii. Jeśli macie dzieci to na pewno będzie to dla nich ogromna atrakcja!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190814.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-820" alt="P1190814" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190814.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190811.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-819" alt="P1190811" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190811.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190791.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-818" alt="P1190791" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190791.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_794" style="width: 457px;" class="wp-caption aligncenter"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190818.jpg"><img class="wp-image-794 " alt="P1190818" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/02/P1190818.jpg" width="457" height="335" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W Timbertown można też spróbować szczęścia przy szukaniu złota!</figcaption></figure>
<p>Tak zakończyła się nasza  wycieczka świąteczno-noworoczna w tym roku. Przepraszamy za opóźnienie w publikacji tego posta – byliśmy ostatnio niesamowicie zajęci. Na szczęście wygląda na to, że przez najbliższy czas powinno być lepiej, więc mamy zamiar znowu odzywać się częściej!</p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-wybrzeze/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta 2013 w Nowej Południowej Walii: od Armidale do Dorrigo</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-od-armidale-do-dorrigo/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-od-armidale-do-dorrigo/#comments</comments>
		<pubdate>Sun, 29 Dec 2013 06:22:24 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=786-en</guid>
		<description><![CDATA[Święta w tym roku postanowiliśmy spędzić w Nowej Południowej Walii, podobnie jak dwa lata temu. Jako że ostatnio nie mieliśmy zbyt dużo czasu, wybraliśmy się na naszą tygodniową wycieczkę bez żadnego planowania, bez rezerwowania noclegów ani bez dokładnie wytyczonej trasy&#8230; Jak dotąd nie było problemu ze znalezieniem pokoju na noc, &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Święta w tym roku postanowiliśmy spędzić w Nowej Południowej Walii, podobnie jak dwa lata temu. Jako że ostatnio nie mieliśmy zbyt dużo czasu, wybraliśmy się na naszą tygodniową wycieczkę bez żadnego planowania, bez rezerwowania noclegów ani bez dokładnie wytyczonej trasy&#8230; Jak dotąd nie było problemu ze znalezieniem pokoju na noc, no ale, zobaczymy jak to wyjdzie dalej <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> </p>
<p>Pierwszy dzień spędziliśmy głównie w samochodzie, jadąc wzdłuż biegnącej lądem autostrady New England Highway. Po drodze minęliśmy jedno z naszych ulubionych miejsc: Stanthorpe i Girraween National Park, ale nie zatrzymywaliśmy się tu tym razem. Zajechaliśmy za to do małej miejscowości Allora, znanej głównie z ‘domku Mary Poppins’ – tak naprawdę to dom, w którym mieszkał autor tej powieści (na której oparty jest znany musical). Do Allora tak naprawdę przyciągnęła nas ‘Sunflowers route’, biegnąca do Warwick wśród pól słonecznikowych, które myślelismy, że kwitną o tej porze roku. Niestety w grudniu nie kwitł tam ani jeden słonecznik&#8230;. Chyba będziemy musieli zajechać tam innym razem.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190561.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-773" alt="P1190561" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190561.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Naszy pierwszy dłuższy postój wypadł w Armidale, które leży w połowie drogi pomiędzy Brisbane i Sydney i jest najwyżej położonym miastem w Australii. Od razu zauważyliśmy, że wzdłuż ulic ciągną się klonowe aleje, ale mnóstwo też topoli, a to raczej niecodzienny widok w Australii.  A że miasto leży dość wysoko, to jest tam chłodniejszy klimat i dzięki temu drzewa zmieniają kolor, i właśnie te kolory jesieni; czerowne i żółte liście przyciągają tam w maju tłumy Australijczyków. Chłodniejsza pogoda sprzyja również hodowlii róż i akurat teraz w grudniu mogliśmy nacieszyć oczy pięknie kwitnącymi kwiatami.</p>
<p>W mieście jest też mnóstwo kościołów, a na jedenej z ulic można znaleźć dwie katedry: tuż na przeciwko siebie wybudowano anglikańską i katolicką katedrę!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190566.jpg"><img alt="P1190566" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190566-225x300.jpg" width="304" height="401" /></a><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190567.jpg"><img class="alignright" alt="P1190567" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190567-225x300.jpg" width="292" height="385" /></a></p>
<p>Codziennie rano można zwiedzać miasto na bezpłatnej wycieczce organizowanej przez wolontariuszy, my również skorzystaliśmy z tej opcji i wybraliśmy się na krótką podróż w dawne czasy. Zwiedzaliśmy głównie stare szkoły, internaty i Uniwersytet New England.  Większość tych budynków pochodzi z początku XX wieku, są pięknie zachowane i warte zwiedzenia. Dowiedzieliśmy się, że jeszcze siedemdziesiąt lat temu nauczycielki nie mogły wychodzić za mąż – albo kariera albo rodzina. Musiały też przestrzegać bardzo surowych zasad dotyczących ubioru, żywe kolory były zakazane, w szczególności kolor czerwony, który był kojarzony z prostytutkami&#8230;</p>
<figure id="attachment_776" style="width: 300px;" class="wp-caption aligncenter"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190574.jpg"><img class="size-medium wp-image-776 " alt="P1190574" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190574-300x225.jpg" width="300" height="225" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bus który zabiera turystów na bezpłatny tur po Armidale</figcaption></figure>
<p>Zawieziono nas również na starą stację kolejową z wciąż działajacym połączeniem z Sydney: pociąg ze stolicy Nowej Południowej Walii dociera tu raz dziennie. Naszą uwagę przyciągnął stary wagon do rozrzucania po torach zatrutych marchewek – podobno bardzo skuteczny sposób na walkę z królikami, które w Australii zaliczna są do ogromnych szkodników.</p>
<p>Z Armidale ruszyliśmy w kierunku wybrzeża tak zwana Waterfall Way (drogą wodospadów), zatrzymując się na noc w miejscowości Dorrigo. Spaliśmy w zabytkowym hotelu (pubie), wybudowanym w 1925 roku przez greckiego imigranta. Prowadził on to miejsce wraz ze swoją rodziną, pracując 7 dni w tygodniu po 16 godzin, aż do swojej śmierci w 1969. Miejsce to było najwykwitnjeszym pubem w tamtych czasach pomiędzy Brisbane a Newcasttle, z pokojami noclegowymi posiadającymi ciepłą i zimną wodę, z 5-daniową kolacją podawaną na wykromalonych białych obrusach wraz ze srebrną zastawą. Dorrigo leżało na dawnym szlaku transportu drewna, więc klientów nie brakowało. Wszystko się zmnieniło wraz z rozwojem transportu morskiego i obecnym centrum regionu jest leżące na wybrzeżu Coffs Harbour.</p>
<figure id="attachment_782" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190607.jpg"><img class=" wp-image-782" alt="P1190607" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190607.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Hotel Dorrigo gdzie spędziliśmy noc</figcaption></figure>
<figure id="attachment_780" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190598.jpg"><img class=" wp-image-780" alt="P1190598" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190598.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wieczorna mgła nadała miasteczku niesamowitą atmosferę</figcaption></figure>
<p>W tych okolicach położonych jest kilka ciekawych parków narodowych:  New England NP, Cathedral Rock NP, czy Dorrigo NP, ze szlakami biegnącymi po szytach gór, czy wśród tropikalnych lasów deszczowych. Jest tam sporo punktów widokowych na doliny oraz wodospadów – stąd nazwa drogi biegnącej przez ten region, Waterfall Way. Z wodospadów polecamy szczególnie dwupiętrowe Ebor Falls, oraz położone na przedmieściach Dorrigo, Dangar Falls, gdzie można pływać w dużym basenie pod wodospadem.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190578.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-777" alt="P1190578" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190578.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_781" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190602.jpg"><img class=" wp-image-781" alt="P1190602" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190602.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Dangar Falls</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190587.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-778" alt="P1190587" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190587.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_779" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190591.jpg"><img class=" wp-image-779" alt="P1190591" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190591.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ebor Falls</figcaption></figure>
<p>Tuż obok miasteczka znajduje się też park narodowy Dorrigo, który jest jednym z najczęściej odwiedzanych parków w Australii. Z pewnością wpływa na to fakt, że leży blisko wybrzeża i jest łatwo po nim spacerować, ma ogromną platformę widokową rozciągająca się ponad czubkami drzew oraz dośc łatwy 6,6 km szlak Wonga Walk, który jest wyasfaltowany. Park ten jest częscią najstarszego lasu w Australii sięgającego czasów superkontynentu Gondwany (ten sam las jest w Springbrook NP w Queensland). Szlak Wonga wiedzie przez dwa wodospady, pod jedym z nich można przejśc bez moczenia ubrań, co daje niezwykłą perspektywe obserwowania świata zza spływającej kaskady wody. Rano w lesie była mgła, więc drzewa porośniete mchem wygladały trochę jak z horroru…</p>
<p style="text-align: center;"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190616.jpg"><img class="aligncenter" alt="P1190616" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190616.jpg" width="600" height="800" /></a></p>
<figure id="attachment_784" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190632.jpg"><img class=" wp-image-784" alt="P1190632" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190632.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Crystal Shower Falls na trasie Wonga Walk</figcaption></figure>
<p>Waterfall Way ciągnie się dalej do miejscowości Bellingen, gdzie zatrzymaliśmy się na lunch. Jest bardzo żywe centrum kulturalne i w ciągu roku odbywa się tam wiele imprez muzycznych. Miejscowość ta jest malowniczo położona nad rzeką i z pewnością wybierzemy się tam kiedyś na festiwal rzeki (co roku w listopadzie).</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190636.jpg"><img class="size-full wp-image-785 aligncenter" alt="P1190636" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/12/P1190636.jpg" width="600" height="800" /></a> A kolejny post z naszej świątecznej wycieczki już za kilka dni&#8230;</p>
<p><em>J&amp;W</em></p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/swieta-2013-w-nowej-poludniowej-walii-od-armidale-do-dorrigo/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót do Australii</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/powrot-do-australii/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/powrot-do-australii/#comments</comments>
		<pubdate>Fri, 29 Nov 2013 14:23:51 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=747-en</guid>
		<description><![CDATA[Tak więc jesteśmy już z powrotem w Australii…Dzięki temu, że odwiedzili nas rodzice, ostatnie kilka tygodni spędziliśmy pokazując im nasze ulubione miejsca w okolicach Brisbane. Wybraliśmy się razem na dwie kilkudniowe wycieczki – najpierw na południe a potem na północ – odwiedzając plaże i parki narodowe. Więc zanim znajdziemy czas &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Tak więc jesteśmy już z powrotem w Australii…Dzięki temu, że odwiedzili nas rodzice, ostatnie kilka tygodni spędziliśmy pokazując im nasze ulubione miejsca w okolicach Brisbane. Wybraliśmy się razem na dwie kilkudniowe wycieczki – najpierw na południe a potem na północ – odwiedzając plaże i parki narodowe. Więc zanim znajdziemy czas aby napisać dłuższego posta, pomyśleliśmy że podzielimy się z wami zdjęciami z tych krótkich wyjazdów.</p>
<figure id="attachment_749" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180802.jpg"><img class=" wp-image-749" alt="P1180802" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180802.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Plaża w Currumbin</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180841.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-752" alt="P1180841" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180841.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190042.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-755" alt="P1190042" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190042.jpg" width="800" height="485" /></a></p>
<p>Na południu odwiedziliśmy Gold Coast, w tym nasze ulubione plaże w okolicach Burleigh Heads, zoo w Currumbin, park narodowy Springbrook a także Byron Bay. W drodze powrotnej zajrzeliśmy też do Mount Tambourine i Beaudesert – obie z tych miejscowowści należą do tzw. regionu Scenic Rim, o którym napiszemy już wkrótce.</p>
<figure id="attachment_753" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180915.jpg"><img class=" wp-image-753" alt="P1180915" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180915.jpg" width="800" height="525" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jedna z plaż w Byron Bay</figcaption></figure>
<figure id="attachment_767" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190386.jpg"><img class=" wp-image-767" alt="P1190386" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190386.jpg" width="800" height="509" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Gold Coast</figcaption></figure>
<figure id="attachment_748" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180782.jpg"><img class=" wp-image-748" alt="P1180782" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180782.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Park narodowy Springbrook</figcaption></figure>
<figure id="attachment_751" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180817.jpg"><img class=" wp-image-751" alt="P1180817" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180817.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kangury drzewne w zoo w Currumbin</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jadąc na pólnoc, obejrzeliśmy góry Glass House Mountains (a nawet wspięliśmy się na jedną!), przejechaliśmy przez pięknie położone miasteczka Maleny, Montville I Mapleton, spędziliśmy kilka dni w Noosa, odwiedziliśmy market w Eumundi, Rainbow Beach i Tin Can Bay, gdzie karmiliśmy delfiny. Na koniec spędziliśmy dwie nocy w jednym z naszych ulubionych miejsc w południowo-wschodniej części Queensland, w Bunya Mountains, gdzie na codzień można cieszyć się obecnością dzikich kangorów, wallabies i kolorowych papug.</p>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190008.jpg"><img alt="P1190008" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190008.jpg" width="800" height="377" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Glass House Mountains</figcaption></figure>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190061.jpg"><img alt="P1190061" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190061.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Noosa</figcaption></figure>
<figure id="attachment_756" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190045.jpg"><img class=" wp-image-756" alt="P1190045" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190045.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Noosa</figcaption></figure>
<figure id="attachment_760" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190142.jpg"><img class=" wp-image-760" alt="P1190142" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190142.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rainbow Beach</figcaption></figure>
<figure id="attachment_761" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190143.jpg"><img class=" wp-image-761" alt="P1190143" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190143.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rainbow Beach</figcaption></figure>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190128.jpg"><img alt="P1190128" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190128.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tin Can Bay</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190193.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-763" alt="P1190193" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190193.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190192.jpg"><img alt="P1190192" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190192.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bunya Mountains</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<figure style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190233.jpg"><img alt="P1190233" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190233.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bunya Mountains</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190273.jpg"><img alt="P1190273" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190273.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>W międzyczasie udało nam się też zajrzeć w nasze ulubione miejsca w Brisbane, np. South Bank, gdzie nawet wykąpaliśmy się na ‘miejskiej plaży’. Pogoda dopisywała (i dopisuje cały czas – lato w końcu dopiero się tu zaczyna!) dzięki czemu – I dzięki tym wszystkim pięknym miejscom dookoła nas, wcale nam nie tak bardzo szkoda, że musieliśmy już wrócić z Ameryki Południowej! <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> </p>
<figure id="attachment_766" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190346.jpg"><img class=" wp-image-766" alt="P1190346" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190346.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Southbank w Brisbane</figcaption></figure>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190134.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-759" alt="P1190134" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1190134.jpg" width="800" height="600" /></a> <a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180810.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-750" alt="P1180810" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180810.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/powrot-do-australii/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chilling out in Chile :)</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/chilling-out-in-chile/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/chilling-out-in-chile/#comments</comments>
		<pubdate>Sun, 03 Nov 2013 19:03:00 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Travel Blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=717-en</guid>
		<description><![CDATA[The last part of our trip was Chile, where we ended up spending over a week. In this time, we travelled by bus over 2000 km from Arica up north to Santiago, from where we&#8217;re flying out. On the way, we visited the cities of Iquique, Caldera and Valparaiso, all &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>The last part of our trip was Chile, where we ended up spending over a week. In this time, we travelled by bus over 2000 km from Arica up north to Santiago, from where we&#8217;re flying out. On the way, we visited the cities of Iquique, Caldera and Valparaiso, all of which have much more European feel to them than the cities in Peru or Bolivia. Overall, Chile looks much more like Argentina than like its northern neighbours &#8211; and in a way the bottom part of the continent feels &#8216;less South-American&#8217; than the rest&#8230;</p>

<p>Compared with the countries we visited earlier, there is relatively little to see and do in the northern half of Chile. There are few really spectacular locations or places with grand history, and the beaches are not the greatest in the world (not to mention the cold water&#8230;). But it was actually quite nice to have a bit of down-time at the end of the trip and we have been enjoying the local food and wine (both of which are good) or simply chilling out in city squares, in ports, or on the beaches.</p>
<figure id="attachment_724" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180489.jpg"><img class=" wp-image-724" alt="P1180489" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180489.jpg" width="800" height="475" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Large parts of Northern Chile look like desert &#8211; here you can see the city of Iquique overshadowed by a huge sand dune</figcaption></figure>
<figure id="attachment_723" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180470.jpg"><img class=" wp-image-723" alt="P1180470" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180470.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Main square in Arica &#8211; the church in the background was designed by Mr Eiffel, the constructor of the famous tower in Paris</figcaption></figure>
<figure id="attachment_725" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180495.jpg"><img class=" wp-image-725" alt="P1180495" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180495.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">One of the many nice restaurants in Chile, this one in Iquique was designed in the Spanish-Moorish style</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>Still, we visited some quite interesting places, which included the ghost town of Humberstone which used to be a prosperous nitrate production centre, a colony of sea lions in Iquique, a nice white beach at Bahia Inglesa and the historic town of Valparaiso with its cobbled streets and buildings covered in colourful graffiti.</p>
<figure id="attachment_731" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180581.jpg"><img class=" wp-image-731" alt="P1180581" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180581.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bahia Inglesa</figcaption></figure>
<figure id="attachment_733" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180601.jpg"><img class=" wp-image-733" alt="P1180601" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180601.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">One of the historic accensores in Valparaiso. Unfortunately, none of them seems to be working any longer</figcaption></figure>
<figure id="attachment_728" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180529.jpg"><img class=" wp-image-728 " alt="P1180529" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180529.jpg" width="800" height="496" /></a><figcaption class="wp-caption-text">The ghost town of Humberstone</figcaption></figure>
<figure id="attachment_727" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180526.jpg"><img class=" wp-image-727" alt="P1180526" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180526.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">The school in Humberstone</figcaption></figure>
<figure id="attachment_737" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180636.jpg"><img class=" wp-image-737" alt="P1180636" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180636.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Valparaiso</figcaption></figure>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180650.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-738" alt="P1180650" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180650.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180626.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-736" alt="P1180626" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180626.jpg" width="800" height="487" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180552.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-729" alt="P1180552" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180552.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180516.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-726" alt="P1180516" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180516.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180615.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-735" alt="P1180615" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180615.jpg" width="600" height="800" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>We spent the last three days of our trip in the capital, Santiago the Chile, which although it lacks major tourist attractions, is a pleasant place to spend a few days. Here, you can go to the theatre, go shopping, visit museums or the zoo&#8230; so, we did all those things.</p>
<figure id="attachment_740" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180701.jpg"><img class=" wp-image-740" alt="P1180701" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180701.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nandu (a kind of Chilean ostrich) overlooking the city of Santiago</figcaption></figure>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180734.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-742" alt="P1180734" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180734.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180718.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-741" alt="P1180718" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180718.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180671.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-739" alt="P1180671" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180671.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>Sadly, today is the last day of our trip&#8230; It feels quite strange to be thinking that we&#8217;re going to be back in Australia in a few days time &#8211; we&#8217;ve kind of gotten used to being on the road <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" />  It&#8217;s hard to believe that the 11 weeks have passed so quickly &#8211; probably because they were so packed with amazing places and activities.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180575.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-730" alt="P1180575" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180575-225x300.jpg" width="225" height="300" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180607.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-734" alt="P1180607" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/11/P1180607-300x225.jpg" width="300" height="225" /></a><br />
It&#8217;s the end of our trip but by no means the end of our updates &#8211; in the coming weeks we&#8217;ll be posting a much more detailed reports from all the places we have visited in South America, as well as reports from our previous travels to various corners of the world. We will be also migrating our Australian blog to this website, and posting regular updates from our trips around Australia, so please keep coming back!</p>
<p>Thanks a lot for following our trip, for commenting on our posts, for &#8216;liking&#8217; our website on <a href="https://www.facebook.com/pages/Travelling-Butterfly/231194470245831" target="_blank">Facebook</a>, and for sharing it with your friends. We have enjoyed sharing our stories almost as much as we enjoyed the trip itself <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /> </p>
<p>If you have any questions or suggestions for future content, please send us an email or write a comment on the website. New posts will follow soon&#8230;</p>
<p><em>J&amp;W</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/chilling-out-in-chile/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trekking in the land of condors</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/trekking-in-the-land-of-condors/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/trekking-in-the-land-of-condors/#comments</comments>
		<pubdate>Tue, 29 Oct 2013 21:03:07 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Travel Blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=693-en</guid>
		<description><![CDATA[We spent our last days in Peru in the south of the country, in and around the beautiful city of Arequipa. Snow-capped volcanoes dominate this region with a few of them towering over Arequipa. For the Incas, they were sacred mountains where they made sacrifices, including young children. We saw &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>We spent our last days in Peru in the south of the country, in and around the beautiful city of Arequipa. Snow-capped volcanoes dominate this region with a few of them towering over Arequipa. For the Incas, they were sacred mountains where they made sacrifices, including young children. We saw one of such sacrifices &#8211; a mummy of a young girl known as Juanita, which has been very well-preserved and her finding has contributed a lot to the contemporary knowledge of the Incas&#8217; culture and their rituals.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180287.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-697" alt="P1180287" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180287.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_698" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180294.jpg"><img class=" wp-image-698" alt="P1180294" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180294.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">A procession through the streets of Arequipa that we stumbled upon</figcaption></figure>
<figure id="attachment_701" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180324.jpg"><img class=" wp-image-701" alt="P1180324" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180324.jpg" width="800" height="449" /></a><figcaption class="wp-caption-text">We noticed the Phantom of the Opera being advertised in the streets so we decided to go and see it!</figcaption></figure>
<figure id="attachment_699" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180302.jpg"><img class=" wp-image-699" alt="P1180302" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180302.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">The frame is all pure gold and silver. Must be quite heavy&#8230;</figcaption></figure>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180318.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-700" alt="P1180318" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180318.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>In Arequipa, we also visited the convent of Santa Catalina, which looks like a city within a city, with its cobbled streets and colorful buildings. Here we found out a lot about the history of the convent and how the nuns´ lives looked like.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180278.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-696" alt="P1180278" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180278.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180274.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-695" alt="P1180274" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180274.jpg" width="600" height="800" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180269.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-694" alt="P1180269" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180269.jpg" width="600" height="800" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180257.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-692" alt="P1180257" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180257.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>We also spent three days in the Colca canyon, supposedly the second-deepest canyon in the world (second only to another canyon in the same area), where we saw three condors, one for each day <img src="https://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" />  The trip involves a descend of over 1000m into the canyon and, of course, you have to climb it back all the way up after a day or two&#8230; Fortunately, we could recover in a swimming pool located in a place called Oasis at the bottom of the canyon, where we spent one of the nights. We have to tell you, nothing tastes better than a cold beer or rum &amp; coke by a poolside bar after a long trek on a sunny day.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180342.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-703" alt="P1180342" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180342.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180356.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-704" alt="P1180356" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180356.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180392.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-705" alt="P1180392" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180392.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180402.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-707" alt="P1180402" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180402.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180401.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-706" alt="P1180401" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180401.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<figure id="attachment_709" style="width: 800px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180434.jpg"><img class=" wp-image-709" alt="P1180434" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180434.jpg" width="800" height="600" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Inca terraces in the Colca Valley</figcaption></figure>
<p>Meanwhile, we´re already in Chile where we´re spending last week of our trip, so look out for the last update!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/trekking-in-the-land-of-condors/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Following the traces of the Incas</title>
		<link>https://travellingbutterfly.com/following-the-traces-of-the-incas/</link>
		<comments>https://travellingbutterfly.com/following-the-traces-of-the-incas/#comments</comments>
		<pubdate>Tue, 22 Oct 2013 00:55:15 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Travel Blog]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=678-en</guid>
		<description><![CDATA[Sorry for a delay in publishing this post but we have a tight schedule and the last time when we were planning on posting an update, we unexpectedly ended up going to see the Phantom of the Opera instead. But that´s another story because this post is meant to be &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Sorry for a delay in publishing this post but we have a tight schedule and the last time when we were planning on posting an update, we unexpectedly ended up going to see the Phantom of the Opera instead. But that´s another story because this post is meant to be about the Incas&#8230;.</p>
<p>Last week we spent in and around Cusco, the former capital of the Inca Empire. The city is very nice and full of remains of Incas history, art and architecture, sadly many of which have been converted into colonial churches or other buildings or simply decomposed piece by piece by locals.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170734.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-680" alt="P1170734" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170734.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170725.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-679" alt="P1170725" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170725.jpg" width="600" height="800" /></a></p>
<p>The area around Cusco, called the Sacred Valley contains many well-preserved Inca towns and temples, including historic sites such as Saqsaywaman, Pisac and Ollantaytambo.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170946.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-686" alt="P1170946" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170946.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170939.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-685" alt="P1170939" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170939.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170876.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-684" alt="P1170876" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170876.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170861.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-683" alt="P1170861" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170861.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170789.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-682" alt="P1170789" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170789.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170770.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-681" alt="P1170770" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1170770.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>The jewel in the crown is however the famous site of Machu Picchu, which is simply breathtaking, hidden in beautiful rainforest among steep mountains. The pictures can´t show the beauty of the place, it has to be visited to appreciate it properly and we are so happy we could spend a whole day there.</p>
<p><a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180119.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-690" alt="P1180119" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180119.jpg" width="800" height="600" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180102.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-688" alt="P1180102" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180102.jpg" width="600" height="800" /></a> <a href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180038.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-687" alt="P1180038" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2013/10/P1180038.jpg" width="800" height="600" /></a></p>
<p>That´s it for today as we´re short on time &#8211; the next post will come soon&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>https://travellingbutterfly.com/following-the-traces-of-the-incas/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

 Served from: travellingbutterfly.com @ 2026-04-18 00:17:09 by W3 Total Cache -->