<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Travelling Butterfly &#187; Animals &#124; Travelling Butterfly</title>
	<atom:link href="http://travellingbutterfly.com/tag/animals/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://travellingbutterfly.com</link>
	<description>by Julita &#38; Wojtek</description>
	<lastbuilddate>Fri, 26 Dec 2014 06:07:28 +0000</lastbuilddate>
	<language>en</language>
		<sy:updateperiod>hourly</sy:updateperiod>
		<sy:updatefrequency>1</sy:updatefrequency>
	
	<item>
		<title>Nasz nowy ulubieniec, koala</title>
		<link>http://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/</link>
		<comments>http://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/#comments</comments>
		<pubdate>Tue, 26 Aug 2014 13:06:32 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>
		<category><![CDATA[Animals]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=850-en</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z pierwszych miejsc jakie odwiedzilismy po przyjeździe do Brisbane było Sanktuarium dla koali Lone Pine (www.koala.net). Od tamtej pory odwiedziliśmy to miejsce już wielokrotnie, w pewnym momencie byliśmy tam wręcz stałymi bywalcami. Koale są przeurocze, hipnotyzujące i po prostu śliczne. Miejmy nadzieję, że koty się nie obraża że mamy &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><p>Jednym z pierwszych miejsc jakie odwiedzilismy po przyjeździe do Brisbane było Sanktuarium dla koali Lone Pine (<a href="http://www.koala.net/">www.koala.net</a>). Od tamtej pory odwiedziliśmy to miejsce już wielokrotnie, w pewnym momencie byliśmy tam wręcz stałymi bywalcami.</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1110684.jpg"><img class="wp-image-852 alignleft" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC08980-200x300.jpg" alt="DSC08980" width="307" height="455" /><img class="wp-image-861 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1110684-225x300.jpg" alt="P1110684" width="355" height="470" /></a>Koale są przeurocze, hipnotyzujące i po prostu śliczne. Miejmy nadzieję, że koty się nie obraża że mamy nowego ulubieńca <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  Patrząc na nie, i na zdjęcia poniżej, buzia sie sama uśmiecha…</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09023.jpg"><img class="size-full wp-image-854 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09023.jpg" alt="DSC09023" width="440" height="640" /></a> Niewiele wiedzieliśmy o nich przed przyjazdem do Australii, więc chcemy się z wami podzielić kilkoma faktami:</p>
<p>- Koala to nie miś, tylko torbacz, bliski kuzyn kangura, wombata i possuma (małego zwierzątka, które żyje na drzewach)</p>
<p>- Je tylko i wyłącznie liście eukaliptusa, ale jest wybredny i trawi tylko 50 gatunków (z ok. 800 rodzajów występujących w Australii)</p>
<p>- Śpi przez większość dnia – ok. 18-20  godzin na dobę</p>
<p>- Ciężko pracuje w Queensland- możesz go potrzymać na rękach – ok. 30 minut dziennie, ale taki pracujący koala musi dostać co trzeci dzień wolnego! Tak wynika z lokalnego prawa pracy dotyczącego koali…</p>
<p>- Nie jest naćpany, tylko zwyczajnie ma mało energii z powodu niskokalorycznej diety – taki liść eukaliptusa zawiera tylko 5% cukru…</p>
<p>- Zjada około 0,5 kg liści dziennie (dwie wielkie siaty na zakupy!!!), takie przeżuwanie liści zajmuje mu większość czasu, kiedy nie śpi…</p>
<p>- Małe koale rodzą się zupełnie bezbronne i są wielkości paznokcia – Pol roku spędzają w torbie mamy a następne pół roku w jej okolicy i ew. podjeżdżają na jej grzbiecie. Potrzebują pół roku, żeby przestawić się z mleka na eukaliptus.  Jako ciekawostkę warto dodać, że proces przestawiania się małego koali z mleka na eukaliptusa polega na tym że przez pół roku zjada on kupę własnej mamy żeby przyzwyczaić żołądek do toksyn zawartych w liściach&#8230;</p>
<p>- Żyją tylko na wschodnim wybrzeżu Australii – te z północy są mniejsze (to te występujące w Brisbane).</p>
<p>- Koala dziewczynka jest mniejsza (8-10 kg), chłopiec troszkę większy z ciemną plamką na brzuszku (12-18 kg). Ta plamka wydziela zapach, który wabi dziewczynki <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09077.jpg"><img class="size-full wp-image-855 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09077.jpg" alt="DSC09077" width="480" height="525" /></a>Niestety koala są zagrożone wyginięciem &#8211; zostało już tylko 100 tys. tych zwierzątek żyjących na wolności…Głównie dlatego, że rozbudowano drogi w Australii (ok. 4 tys. koali ginie rocznie na drogach), a także ze względu na wyrąb ich przysmaku &#8211; drzew eukaliptusowych. Można im pomóc adoptując swojego własnego koalę! Jeśli chcesz zaadoptować małefo koalę, zajrzyj na stronę <a href="http://www.savethekoala.com/">www.savethekoala.com</a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09018.jpg"><img class="size-full wp-image-853 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/DSC09018.jpg" alt="DSC09018" width="586" height="480" /></a>Jeżeli dostaniecie kartkę z Australii, to jest szansa, że na znaczku będzie koala! Może taka słodka rodzinka jak na zdjęciu poniżej!</p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg"><img class="size-full wp-image-860 aligncenter" src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg" alt="P1070798" width="800" height="600" /></a></p>
<p><a lang="en" href="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-content/uploads/2014/08/P1070798.jpg">******************************************************************************************</a></p>
<p>UWAGA: Ten post jest zaktualizowaną wersją wpisu, który pojawił się wcześniej na naszym starym blogu &#8220;Julita i Wojtek w Krainie Kangurów&#8221;.</p>
<p>******************************************************************************************</p>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>http://travellingbutterfly.com/nasz-ulubieniec-koala/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś o pająkach</title>
		<link>http://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/</link>
		<comments>http://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/#comments</comments>
		<pubdate>Wed, 13 Aug 2014 13:27:37 +0000</pubdate>
		<dc:creator><![CDATA[wojtek_t]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Australia blog]]></category>
		<category><![CDATA[Animals]]></category>

		<guid ispermalink="false">http://travellingbutterfly.com/?p=842-en</guid>
		<description><![CDATA[Dziś coś o pająkach &#8211; postrachu wielu osób myślących o Australii Jadowite pająki, obok rekinów, krokodyli i jadowitych meduz, to chyba jedno z pierwszych skojarzeń z Australią, które przyvhodzi do głowy ludziom nie mieszkającym tutaj. W każdym razie pytanie &#8220;A nie boicie się pająków?&#8221; padało bardzo często w rozmowach z &#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<span lang ="pl"><div style="text-align: justify;">Dziś coś o pająkach &#8211; postrachu wielu osób myślących o Australii <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  Jadowite pająki, obok rekinów, krokodyli i jadowitych meduz, to chyba jedno z pierwszych skojarzeń z Australią, które przyvhodzi do głowy ludziom nie mieszkającym tutaj. W każdym razie pytanie &#8220;A nie boicie się pająków?&#8221; padało bardzo często w rozmowach z rodziną i znajomymi przed przyjazdem tutaj&#8230;</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://3.bp.blogspot.com/-vND531SQC-U/TWZL6FTq5SI/AAAAAAAAACs/N98Ov9-2-fo/s1600/P1040584.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-vND531SQC-U%2FTWZL6FTq5SI%2FAAAAAAAAACs%2FN98Ov9-2-fo%2Fs1600%2FP1040584.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://3.bp.blogspot.com/-vND531SQC-U/TWZL6FTq5SI/AAAAAAAAACs/N98Ov9-2-fo/s1600/P1040584.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Śpieszymy więc donieść, że osoby które liczą na pająki w Australii nie będą zawiedzione &#8211; jest  ich tu rzeczywiście cała masa (według niektórych szacunków ok. 3-4 tysiące gatunków). W lecie spotyka się je codziennie, szczególnie wieczorem, kiedy przestaje być gorąco i cała zwierzyna wyłazi z krzaków. Rozpinają ogromne sieci &#8211; zdarza się, że o średnicy kilku metrów &#8211; więc trzeba uważać żeby się nie zaplątać, jak się idzie chodnikiem między drzewami. Natomiast w chlodniejszych porach roku nie widzi sieę ich za to prawie w ogóle&#8230; Osoby cierpiące na arachnofobię powinny więc planować przyjazd do Australii na zimę!</p>
</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://3.bp.blogspot.com/-zlEPJ_0QJfw/TWZL4qv5h5I/AAAAAAAAACk/MYcfWbWHgIQ/s1600/DSC08812.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-zlEPJ_0QJfw%2FTWZL4qv5h5I%2FAAAAAAAAACk%2FMYcfWbWHgIQ%2Fs1600%2FDSC08812.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://3.bp.blogspot.com/-zlEPJ_0QJfw/TWZL4qv5h5I/AAAAAAAAACk/MYcfWbWHgIQ/s1600/DSC08812.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Na szczęście wszystkie te, które widać są prawdopodobnie niegroźne (przynajmniej dla ludzi, bo jeśli chodzi o muchy to już inna sprawa <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" />  ), bo Australijczycy je całkowicie ignorują. Zresztą po paru dniach człowiek się przyzwyczaja i też przestaje zwracać na nie uwagę. Najważniejsze że nie wchodzą do domu tylko siedzą w krzakach. Do domu wchodzą za to gekony, ale o tym już innym razem <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
</div>
<p class="separator" style="text-align: center; clear: both;"><a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://4.bp.blogspot.com/-6T23r8oLzaY/TWZL5W9xngI/AAAAAAAAACo/X05Bc2qQ0t8/s1600/DSC08831.JPG"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com%2F-6T23r8oLzaY%2FTWZL5W9xngI%2FAAAAAAAAACo%2FX05Bc2qQ0t8%2Fs1600%2FDSC08831.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://4.bp.blogspot.com/-6T23r8oLzaY/TWZL5W9xngI/AAAAAAAAACo/X05Bc2qQ0t8/s1600/DSC08831.JPG" /></a></p>
<div style="text-align: justify;">
<p>Jak widać na załączonych obrazkach (wszystkie zdjęcia zostały zrobione w naszej okolicy) pająki mogą być bardzo różnorodne, całkiem ładne, a na pewno fascynujące. Dla tych, których to nie przekonuje, w jednym z kolejnych wpisów napiszemy coś o bardziej milusińskich zwierzętach, które tu też można spotkać <img src="http://travellingbutterfly.com/wp/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> <a style="margin-right: 1em; margin-left: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/--LbdkRCc5w4/TWZL1s9a_oI/AAAAAAAAACg/qEknakRiVQs/s1600/DSC08762.JPG"><img class="aligncenter" src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F--LbdkRCc5w4%2FTWZL1s9a_oI%2FAAAAAAAAACg%2FqEknakRiVQs%2Fs1600%2FDSC08762.JPG&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" alt="" border="0" data-orig-src="http://1.bp.blogspot.com/--LbdkRCc5w4/TWZL1s9a_oI/AAAAAAAAACg/qEknakRiVQs/s1600/DSC08762.JPG" /></a>Następny post już w przyszłym tygodniu! Sprawdzajcie więc stronę często&#8230;</p>
<p>******************************************************************************************</p>
<p>UWAGA: Ten post jest zaktualizowaną wersją wpisu, który pojawił się wcześniej na naszym starym blogu &#8220;Julita i Wojtek w Krainie Kangurów&#8221;. Ostatnio postanowiliśmy, że zamiast importować wszystkie wpisy ze starego bloga na raz i jak popadnie, przejrzymy je, wybierzemy najciekawsze i zaktualizujemy lub rozbudujemy gdzie sie da. Tak więc przez najbliższe tygodnie i miesiące będą się tu pojawiać takie &#8220;odgrzewane&#8221; wpisy, na przemian &#8211; mamy nadzieje &#8211; z jakimiś nowymi. Pozdrawiamy! Julita &amp; Wojtek</p>
<p>*****************************************************************************************</p>
</div>
</span>]]></content:encoded>
			<wfw:commentrss>http://travellingbutterfly.com/cos-o-pajakach/feed/</wfw:commentrss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

 Served from: travellingbutterfly.com @ 2026-05-09 07:34:50 by W3 Total Cache -->